WŁOSY

Jak przygotować włosy do zimy? Pielęgnacja włosów zimą

Jesień niby dopiero się zaczęła, ale coraz większymi krokami zbliża się już zima. Z zimą mam relacje love-hate. Przez okno lubię patrzeć na padający śnieg. Miłość się kończy, gdy muszę wyjść z domu i zacząć zamarzać. O ile jesienią mogę wyjść na dwór z rozpuszczonymi włosami, tak zimą siedzą pod kurtką, czapką i szalikiem. Nie dlatego, że będzie im zimno, tylko dlatego że zmokną, zamarzną i się połamią. Jak więc dbać o włosy już teraz? Bo wiecie, winter is coming. For real.

Nawilżanie i olejowanie włosów

Zimą temperatura spada, zmniejsza się wilgotność powietrza na zewnątrz i w domu, więc automatycznie my, nasza skóra i nasze włosy – tracimy wodę. Skóra staje się sucha, wrażliwa, mniej sprężysta. Włosy natomiast tracąc wodę stają się bardziej poddatne na złamania, przesuszenie, rozdwajanie końcówek. Włączenie do pielęgnacji większej ilości produktów, które zawierają w sobie humektanty oraz zamknięcie w środku wody poprzez olejowanie, spowoduje, że naszym włosom nie będzie straszny mróz i wiatr! Dodatkowo utworzona z emolientów warstwa ochronna spowoduje, że nasze włosy odżyją. Staną się bardziej gładkie, błyszczące oraz elastyczne, co jest jednoznaczne, że będą bardziej odporne na działanie niesprzyjającej atmosfery.

Zobacz też: Olejowanie włosów dla początkujących.

Dokładnie susz włosy przed wyjściem z domu

Jeśli myjesz włosy rano i zdarza Ci się włosy tylko lekko podsuszać, zmień to chociażby na jesień, zimę i wczesną wiosnę. Wiesz co się dzieje z mokrym lub wilgotnym praniem wystawionym na zewnątrz? Zastanów się, czy chcesz tego samego dla swoich włosów. Mróz w pierwszej kolejności zwiąże wodę zawartą w Twoich włosach i zamieni ją w lód. Jak wiadomo lód jest kruchy, a jeszcze bardziej kruche i jeszcze łatwiejsze do złamania będą Twoje włosy, gdy nie będziesz suszyć ich do końca. Być może latem dokładne suszenie włosów nie było przyjemne, ale lepiej, aby na zimę zmienić swoje przyzwyczajenia. Aby jednak nie dobijać ich kolejny raz wysoką temperaturą, susz włosy letnim lub zimnym nawiewem. Na pewno zejdzie się z tym dłużej niż zwykle, ale włosy Ci jeszcze podziękują.

Zobacz też: Największe włosowe błędy pielęgnacyjne – czy Ty też to robisz?

Noś czapkę

Jesteś kobietą, dbasz o swoje włosy, chcesz żeby ładnie wyglądały. Zimą jest Ci jednocześnie zimno w głowę, ale nie chcesz absolutnie, aby czapka zniweczyła Twoją misternie układaną fryzurę. Kolejny błąd. Jeśli dbasz również o swoje zdrowie, zakup czapkę i ją noś na głowie. Ale nie bierz pierwszej lepszej czapki, tylko wybierz taką wełnianą. Wełna pozwala na cyrkulację powietrza pomiędzy czapką, włosami i skórą głowy. Grzeje, ale nie sprawia, że głowa Ci się poci. Wełniana czapka i wełniany szalik dodatkowo nie będą powodować uporczywego elektryzowania się włosów, co tylko przemawia za słusznością kupna takiego zestawu. Najlepszym wyborem będzie czapka z luźnym splotem, bo dzięki temu włosy nie będą mocno przyciśnięte do skóry głowy, a to znaczy, że zdejmując ją nie będziesz się czuła jak przylizany czubek 😀

Zobacz też: Jak uratować i odbudować zniszczone włosy? Plan pielęgnacji.

Uwzględnij silikony w pielęgnacji

Jeśli na co dzień unikasz silikonów we włosowej pielęgnacji jak ognia, spróbuj na zimę być nieco bardziej tolerancyjna. Silikony to substancje nie tylko wygładzające włosy, minimalizujące elektryzowanie się, ale są też świetne w zabezpieczaniu włosów przed utratą wody  i urazami mechanicznymi, takimi jak otarcia od kurtki czy torebki. Raz, dwa razy w tygodni zrób włosom SPA. Mocno nawilżająca maska, łyżka oleju i odżywczo-regenerujący zabieg gotowy. Przytrzymaj taką mieszankę na włosach nawet pół godziny. Jeśli nie będziesz widziała rezultatów to spróbuj ją nałożyć już po umyciu włosów szamponem i spłukać letnią wodą. Ja uwielbiam ten sposób regeneracji włosów, bo  przy dłuższym i systematycznym stosowaniu, włosy są pięknie dociążone, gładkie, błyszczące, grubsze, miękkie – zdrowie od nich bije nawet zimą!

Zobacz też: Jak przyśpieszyć porost włosów?

Becca Tapert

Włącz wcierki do pielęgnacji

Najlepiej nawet do stałej pielęgnacji. Wraz ze spadkiem temperatury obniża się również wydajność naszego krążenia krwi i mniej substancji odżywczych dociera do naszych cebulek, co obserwujemy na początku jesieni i zimą. Włosy wypadają, może nawet stają się szorstkie i bardziej matowe. To ma związek nie tylko z włosami, ale naszym samopoczuciem i humorem. Wcierki mogą się bardzo przydać, nie tylko w celu pobudzenia cebulek włosów, czyli zahamowania wypadania czy przyśpieszenia porostu włosów. Większość wcierek reguluje również pracę skórę głowy, zmniejsza wydzielanie łoju i przetłuszczanie się skóry głowy. Wcierka z kozieradki, mimo że smrodkuje rosołem jest idealna na czas zimowy. Noszenie czapki i zima mi nie straszne, bo nie martwię się ani o nieświeżą fryzurę, o szybsze przetłuszczanie się włosów, ani o wypadanie włosów.

Zobacz też: Krople żołądkowe jako wcierka do włosów – jak się sprawdziły?

Odżywianie od wewnątrz

Na pewno zauważasz różnicę w potrawach, które jemy latem a zimą. Zmienia się dostępność świeżych owoców i warzyw. Kupujemy i jadamy to, co jest obecnie dostępne w sklepach. Zimą powinniśmy się jeszcze bardziej skupić na zdrowym odżywianiu, na takim dobieraniu składników, aby zminimalizować ilość ewentualnych niedoborów. Pod tym akapitem umieściłam link do artykułu, w którym znajdziesz konkretne produkty, które będą wpływać na Twoją skórę i włosy. Dodatkowo możesz zacząć wspomagać się od wewnątrz, ale również suplementami czy ziołami. Zanim wybierzesz coś dla siebie, skonsultuj swój wybór z lekarzem. Najlepiej zacząć od picia herbatek ziołowych – pokrzywa i skrzyp polny. Pamiętaj jednak, że aby zobaczyć jakieś efekty, należy systematycznie pić je około 2-3 miesięcy.

Zobacz też: Dieta dla urody. Co jeść na piękną skórę, włosy i paznokcie?
Zobacz też: Siemię lniane – tani i naturalny nawilżacz i stylizator do włosów!

Unikaj uszkodzeń mechanicznych

Oczywiście na tyle, na ile możemy. Najgorszym pomysłem jest połączenie rozpuszczonych włosów, kurtki, czapki, szalika, zimy i torebki na ramię. Dlaczego? Rozpuszczone włosy ocierają się o wszystko i dużo łatwiej się łamią. Są na kurtce więc zakładając plecak czy torebkę na ramię automatycznie przygniatasz włosy. Znasz to uczucie? Pewnie wyciągasz wtedy włosy najdelikatniej, jak możesz ale to zawsze uszkodzenia. Szczególnie może Cię to zaboleć, gdy nosisz torebkę tylko na jednym ramieniu i nie zmieniasz stron. Wiosną może się okazać, ze z jednej strony włosy są mocno wystrzępione. Bardzo polecam chowanie włosów pod kurtkę tak, aby w żaden sposób nie przeszkadzały. Warkocz, koczek czy kucyk będą idealne nie tylko funkcjonalnie, ale i wizualnie.

Zobacz też: Laminowanie włosów żelatyną krok po kroku, czyli jak mieć piękne włosy w godzinę.

 

Zdjęcie główne pochodzi z Pixabay.

 

A Wy jak dbacie o swoje włosy zimą? Macie jeszcze jakieś sposoby, które można by tu dodać?

INSTAGRAM – FACEBOOK – GOOGLE+
BLOG ŚLUBNY – GRUPA ŚLUBNA