URODA

Błędy w pielęgnacji włosów – jak ich unikać?

Błędy w pielęgnacji włosów - jak ich unikać?

Kiedy tylko zaczynamy interesować się włosami i ich pielęgnacją, z każdej strony możemy zauważyć wspominanie o nieprawidłowym myciu włosów, o tym, że prostownica niszczy włosy i o dziwnych substancjach w składzie kosmetyków. O co właściwie chodzi? Co tak naprawdę może przyczynić się do tego, że nasze włosy się niszczą? Oto lista najpopularniejszych włosowych błędów.

Stylizacja włosów – suszenie, prostowanie, kręcenie

Tak naprawdę samo używanie wysokiej temperatury nie jest złe dla włosów. Jeśli po wystylizowaniu włosów na szczotkę czy zakręceniu na lokówkę, Twoje włosy wyglądają pięknie, to nic tylko stosować to dalej! Trzeba jednak pamiętać, że wysoka temperatura włosy niszczy, także należy pamiętać o ich zabezpieczaniu specjalnym sprayem termoochronnym (w sumie może to być mleczko, balsam lub serum – ważny jest skład) ale nawet zwykłe serum na końcówki może podnieść ochronę włosów. Chodzi o to, by włosy nie były „gołe” podczas styczności z gorącym powietrzem. Jednak nie tylko włosy są narażone na zniszczenia. Skóra głowy jest szczególnie wrażliwa na wysoką temperaturę, wtedy staje się czerwona i podrażniona, co w przyszłości może powodować łuszczenie się skóry, łupież, swędzenie i ostatecznie osłabianie się cebulek włosów.

Źle dobrana fryzura – grzywka, cieniowanie, używanie degażówek

W życiu każdej dziewczyny wyjście do fryzjera to wielkie wydarzenie. Efekt końcowy zależy oczywiście od umiejętności fryzjerskich i słuchania klientów danego fryzjera. I zazwyczaj efektem są zniszczone włosy i płacz niewiasty. Niestety ciężko jest znaleźć fryzjera, który nie dość że nie zniszczy Ci doszczętnie włosów, to jeszcze zrobi to, po co przyszłaś – czyli zrobi Cię na bóstwo. Dobór cieniowania i grzywki leży w typie i charakterystycie Twoich włosów. Jeśli marzy Ci się prosta grzywka a masz kręcone lub falowane włosy – przygotuj się na codzienne mycie, suszenie, prostowanie i niszczenie włosów. Jeśli masz cieniutkie i proste włosy a fryzjerka twierdza, że je wycieniuje, aby „dodać im objętości” to raczej uciekaj, zamiast wysłuchiwać obietnic. Natomiast używanie degażówek powinno być zakazane. One nawet nie tną włosów jak normalne nożyczki a je miażdżą, przez co natychmiast po cięciu widzisz na końach „białe kulki„, czyli po prostu włosy zostały zmiażdżone i oderwane.

Od dawien dawna marzyłam mieć długie włosy ścięte na prosto, bez cieniowania. Niestety każda fryzjerka, która dotykała moich włosów nożyczkami miała swoją własną wizję. Co oczywiście kończyło się podcięciem w U lub V, cieniowaniem oraz koniecznie poszarpaniem degażówkami wszystkim zdrowych warstw włosów. Oh, gdyby chociaż cieniowanie zrobiła równo, zamiast po dwóch stronach twarzy zrobić dwie kosmicznie różniące się fryzury, U było prostym, a nie kopniętym U, a moje włosy nie były szarpane, tarte ręcznikiem i rozczesywane maleńkim plastikowym grzebyczkiem od samej skóry głowy. W moim mieście obeszłam wszystkich fryzjerów, jedna potrafiła zrobić to, o co prosiłam. Zanim jednak ją znalazłam, musiałam nauczyć się radzić sobie sama.Błędy w pielęgnacji włosów - jak ich unikać?

Czesanie włosów – na mokro czy na sucho, szczotka czy grzebień, higienia akcesoriów

W zależności od typu włosów doradzam lub odradzam czesanie na mokro tak samo jak i czesanie na sucho. Jakim cudem jedym szkodzi a drugim na odwrót? Otóż włosy proste nie puszą się tak podczas czesania na sucho jak włosy kręcone. Z tego też powodu prostowłosym doradzam czesanie włosów już suchych lub minimalnie wilgotnych. Mokre włosy są dużo bardziej narażone na zniszczenia powstające podczas czesania, takie jak łamanie się, rozciąganie i odrywanie na różnej długości. Powiem jeszcze, że proste włosy dużo łatwiej rozczesać na sucho, gdyż mokre często są mocno poplątane i nawet nałożenie odżywki może nie poprawić sytuacji. Natomiast suche włosy mają przymknięte łuski (jeszcze w zależności od porowatości) i szczotka lub grzebień po prostu dużo lepiej sobie radzi. Dziewczyny z kręconymi włosami dobrze wiedzą jak wyglądają po rozczesaniu włosów na sucho. Wielki puch, elektryzowanie się, zniszczenie skrętu lub fal. Kręcone włosy natomiast powinny być czesane na mokro, aby nie rozluźnić skrętu i wybronić się przed szopą na głowie. Najlepiej przed rozczesaniem potraktować kręcone włosy emolientową odżywką i dopiero zacząć rozczesywanie.

Szczotka czy grzebień? Grzebień nada się do rozczesywania i loków i prostych włosów. Najlepszy będzie oczywiście taki drewniany z szerokim rozstawem ząbków, gdyż plastikowy może mocno elektryzować włosy (używany na sucho, na mokro nie powinno to robić wielkiej różnicy). Szczotek mamy ogrom do wyboru – drewniane ząbki, metalowe ząbki, plastikowe ząbki, szczotki z włosiem itd itd. Do czesania najlepiej się sprawdzają plastikowe ząbki (szczotki typu Michel Mercier, Tangle Teezer) oraz te z włosia i z drewnianymi ząbkami. Do gęstych włosów polecam Michel Mercier, ponieważ na przykład szczotka z włosiem nie przebije się przez wszystkie warstwy włosów, przez co czesanie będzie zajmować więcej czasu. A te metalowe? Polecam do stylizacji włosów, czyli do podkręcania końcówek czy prostowania włosów.

Higiena wszystkich akcesoriów do czesania włosów jest bardzo ważna. Czesząc włosy od skóry głowy rozprowadzamy po nich sebum. Z czasem na szczotce osadza się kurz, drobnoustroje i bakterie żywiące się właśnie naszym sebum i tym, co znajdą na szczotce. Ważne jest każdorazowe oczyszczanie szczotki z naszych włosów, ale również co jakiś czas mycie i dezynfekowanie.

Kosmetyki – szampon do skóry głowy, odżywka i maski do włosów, przeproteinowanie

Dla większości ludzi nie jest takie jasne, aby dobierać szampon do skóry głowy zamiast do włosów. Jeśli nasze włosy są suche lub zniszczone a skóra głowy się przetłuszcza nie powinnyśmy wybierać szamponu do suchych włosów, tylko spojrzeć na skład, poczytać jakie składniki są odpowiedzialne za ograniczenie przetłuszczania się i dopiero dobrać szampon. W szamponach powinnyśmy unikać silikonów i parafiny, które mogą zapychać naszą skórę, co z czasem przyczynia się do  nadprodukcji sebum. A co zrobić z suchymi włosami? Od odżywiania długości włosów są odżywki, maski, sera, oleje… W naszej pielęgnacji powinna być równowaga 3 składowych – humektantów (nawilżaczy), emolientów (trzymają nawilżenie we włosie) i protein (budulec włosa). Należy na sobie przetestować jakie składniki najbardziej lubią nasze włosy – moje lubią połączenie humektantów i emolientów, proteiny raz na miesiąc/dwa, głównie pod postacią laminowania włosów. Z tym ostatnim nie wolno jednak przesadzać, gdyż przeproteinowanie włosów może prowadzić do jeszcze większego niszczenia włosów. Włosy stają się jeszcze bardziej suche, sianowate i krótkim czasie łamią się na całej długości. Może się tak dziać przy dłuższym używaniu kosmetyków np z keratyną. Niestety bardzo ciężko potem uratować włosy.Błędy w pielęgnacji włosów - jak ich unikać?

Pogoda – słońce latem i mróz zimą

Słońce działa tak samo niszcząco na nasze włosy jak i na skórę. Mimo, że opalenizna jest brana przez nasze społeczeństwo jako coś pożądanego, to tak naprawdę ciemniejszy kolor skóry wiąże się z reakcją obronną organizmu. Nasze włosy same z siebie nie potrafią się bronić przed słońcem i mrozem i to my musimy im tę ochronę zapewnić. Latem możemy stosować ochronne mgiełki do włosów lub używać kosmetyków z olejami, które posiadają naturalne UV, np olej z pestek malin lub truskawek. Dodatkowo latem częściej mamy styczność ze słoną wodą morską lub oceaniczną, która wypłukuje z naszych włosów wszelkie nawilżenie i piękny wygląd. Przed słoną wodą możemy się bronić związując włosy w koczek lub warkocz i nie dopuszczać do zbyt częstych kąpieli. Natomiast dodatkowym ratunkiem przed słońcem mogą się okazać piękne kapelusze. A co zimą? Wyobraź sobie wystawienie świeżego, mokrego prania na dwór. Woda w ubraniach zamarza, a próba „połamania” ich kończy się czasem zniszczeniem ubrania, przez rozerwanie lody wewnątrz. To samo dzieje się z włosami – jeśli wyjdziesz na mróz z wilgotnymi włosami, są bardzo duże szanse, że woda we włosie zamarznie i przy pocieraniu mogą się włosy połamać, a gdy tylko lód zejdzie – staną się suche i spuszczone (bo pozbawione wody). Zimą najlepiej jest nosić czapki i ZAWSZE przed wyjściem dokładnie suszyć włosy. Te bardziej wrażliwe możesz zapleść w warkocz i schować pod kurtką.

Fryzura do spania – rozpuszczone włosy, warkocz, koczek

Czy faktycznie fryzura, w której śpimy ma znaczenie dla zdrowia włosów? Ma, i to wiele! Tak naprawdę najważniejsze jest, żeby nie kłaść się z mokrymi lub wilgotnymi włosami do łóżka. Dlaczego, wytłumaczyłam już wcześniej  przy akapicie, dlaczego lepiej nie czesać włosów na mokro. Mokry włos jest bardziej narażony na zniszczenia niż suchy. Dodatkowo mokre, rozpuszczone włosy pocierając o poduszkę zaczną się łamać, puszyć i staną sę suche. Nie mówiąc już o tym, że rano każdy włos będzie wywinięty w inną stronę i coś trzeba będzie zrobić, aby okiełznać to coś na głowie. Rozpuszczone włosy – aby się nie niszczyły najlepiej przerzucić je przez poduszkę / łóżko. Jednak jeśli dzień w dzień śpimy w rozpuszczonych włosach bardzo możliwe, że włosy się będą wycierać po tej stronie, po której śpimy i przez to będą o wiele krótsze z jednej strony. Dodatkowo narażamy końcówki na zniszczenia. Jeśli je przerzucamy to również są szanse na to, że zniszczą się przy karku i będą się kołtunić. Warkocz – jest idealny dla tych, które mają dłuugie włosy i zdrowe końcówki. Wydaje mi się, że przy warkoczu ryzyko zniszczeń jest najniższe spośród tych wymienionych, jednak teoretycznie końcówki są najbardziej wystawione na wycieranie się. Koczek – jest to moja ulubiona fryzura, ponieważ nie lubię fal po warkoczu, jeśli zamierzam rozpuścić włosy w ciągu dnia. Co prawda wiązanie gumką i ściąganie ich najzdrowsze nie jest, jednak mam pewność, że koczek się nie rozpadnie, co przy moich ciężkich włosach często się zdarza. Dodatkowo fale po koczku są zdecydowanie ładniejsze! Minusem koczka jest fakt, że włosy od strony karku będą się wycierać i niszczyć, przez co z czasem będą się plątać i kruszyć.Błędy w pielęgnacji włosów - jak ich unikać?

Uszkodzenia mechaniczne – wycieranie włosów, szalik i czapka, suwaki

Pal licho, jeśli nie interesujesz się stanem włosów, ale jeśli Ci zależy na ich wyglądzie NIGDY nie trzyj włosów ręcznikiem. Gruby ręcznik z froty zamień na bawełnianą koszulkę, zwijanie włosów w rulon i wyciskanie z nich wody jak ze szmaty zamień na delikatne odciśnięcie wody z włosów, chodzenie godzinę w turbanie z ręcznika zamień na odciśnięcie i puszczenie włosów luzem. Po co? Po raz kolejny – mokre włosy są dużo bardziej narażone na zniszczenia niż suche, przez co warto z mokrymi włosami obchodzić się jak z „jajkiem”. Szalik i czapka to niezbędniki zimowego zmarźlucha, jednak postaw na wełnę zamiast akrylu, który jest właściwie sztucznym tworem a włosy się dzięki niemu niesamowicie elektryzują, aż strzelają! Suwaki to dla mnie bolesna sprawa – nienawidzę uczucia, gdy przyciskam włosy np paskiem od torebki lub jestem w prostej drodze do przycięcia sobie włosów suwakiem kurtki. Efekt jest taki sam, jak po zastosowaniu degażówek – włosy są połamane na różnej długości.

Zmiana kolorów – rozjaśnianie włosów, farbowanie włosów, szamponetki, tonery

Dla większości Polek ich naturalny kolor włosów jest na tyle niezachwycający, że wolą farbować włosy. Farbowanie włosów natomiast na stałe zmienia strukturę włosa, szczególnie poprzedzone zabiegiem rozjaśniania. Włos raz potraktowany farbowaniem chemicznym, nie wróci do swojego poprzedniego stanu, dopóki nie odrośnie i zostanie ścięty, a do tego momentu wiele kobiet popełnia kolejne farbowanie. I kolejne. I farbowanie zaczyna się co miesiąc. Zaczyna się od zatuszowania swojego naturalnego koloru włosów, kończy na comiesięcznych rytuałach związanych z kolejną zmianą koloru. Podobno Polki są jednymi z najczęściej farbujących włosy kobiet w Europie. Szczerze mówiąc miałam przez 2-3 lata „fazę” na farbowanie moich naturalnych włosów, ponieważ go nienawidziłam. Bardziej jednak znienawidziłam farbowanie odrostów, zmiany kolorów, nieprzewidywalność zachowania włosów, zniszczenia, brak możliwości rozczesania włosów, ich łamanie się na całej długości oraz wykruszanie podczas dotykania. Od tamtego momentu postanowiłam, że nie będę farbować włosów. Mimo, że to włosy są dla mnie a nie ja dla włosów – uwielbiam je takie, jakie są. Naturalnie. Błędy w pielęgnacji włosów - jak ich unikać?

Mycie włosów – temperatura wody, spłukiwanie kosmetyków, kolejność nakładania kosmetyków, częstotliwość mycia

Mycie włosów to szczerze mówiąc jeden wielki i niekończący się temat w pielęgnacji włosów. Temperatura wody, w której myjemy włosy nie powinna być tą gorącą ani również tą zimną. Najlepiej nastawić taką wodę, abyś nie czuła dyskomfortu – Twoja skóra dobrze wie, jaka będzie najlepsza. Gorąca woda może niesamowicie podrażnić skórę głowy, natomiast dzięki zimnej możesz się po prostu zaziębić. Jak myć włosy, aby były piękne i zdrowe? OMO! Przed nałożeniem szamponu dobrze jest zabezpieczyć długość włosów odżywką lub olejem, dopiero potem dokładnie umyć skórę głowy i jeszcze dokładniej spłukać. Po myciu możesz stosować zapobiegawczo odżywkę lub mocniej odżywczą maskę. A jak często myć włosy? Tak często jak potrzebujesz. Nie ma czegoś takiego jak przetrzymanie włosów, dzięki któremu będziesz mogła myć włosy dużo rzadziej niż normalnie. Ilość wydzielanego sebum jest indywidualna dla każdego człowieka, przez co nie ma najlepszej częstotliwości mycia włosów. Jeśli jednak mycie włosów i ich przetłuszczanie robi się nieco kłopotliwe, warto pomyśleć o zmianie szamponu (na taki bez silikonów i innych oblepiaczy), a gdy i to nie pomoże -warto wybrać się do trychologa(lekarza!) lub dermatologa, który oceni sytuację.

Podcinanie końcówek – kiedy to robić

Czy warto podcinać włosy, jeśli zapuszcza się włosy? Noo, raczej! Nie warto odkładać podcięcia wszystkich zniszczonych końcówek w czasie, ponieważ rozdwojenia pną się w górę, przez co coraz większa długość włosa powinna iść do ścięcia. Tak naprawdę nie ma na świecie sposobu, który magicznie sklei włosy a końcówki znów będą całe i zdrowe. Nie da się tak. Uratować włosy można jedynie przez podcinanie. Jeśli szkoda Ci długości to rozkładaj sobie podcinanie na partie, np po kilka centymetrów co miesiąc, zamiast 20cm w ciągu jednego miesiąca. Jednak co jest zniszczone, musi być ścięte. Inaczej nie ma tak naprawdę sensu pielęgnowania włosów zniszczonych, których ściąć nie chcesz. To coś jak zapuszczanie połamanych paznokci i malowanie ich lakierem, może trochę oszukasz wygląd, ale i tak jest zniszczony, i tak.

Błędy w pielęgnacji włosów - jak ich unikać?

Jakie błędy popełniałyście w swojej włosowej przygodzie? Jak myślisz, który jest najpopularniejszy? Masz pomysł na jeszcze jakieś błędy?

 


Jeśli podobają Ci się moje posty zaobserwuj mnie w social mediach i nie zapomnij zapisać się na powiadomienia e-mailowe!

FACEBOOK INSTAGRAMGOOGLE+PINTERESTNAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE

  • Popełniałam chyba wszystkie możliwe błędy przez niewiedzę. Myślałam, że moje włosy już zawsze będą takie puszące. Nie miałam pojęcia, że są wysokoporowate i potrzebuję więcej nawilżenia. Zniszczyłam je drastycznymi zmianami kolorów w krótkich odstępach czasowych. Teraz wracają do siebie. Zaczęły rosnąć prawie tak szybko, jak kiedyś. Byle do przodu! ☺

  • ja włosów nie farbuję, nie szczędzę im jednak suszenia i prostowania włosów, jednak robię to z głową, bo każda fryzjerka na wieść, że codziennie suszę/prostuję włosy jest zaskoczona, że mimo to wyglądają tak zdrowo i ładnie 😉

  • g ga (Granivera)

    Ja muszę rozjaśniać włosy, bo za dużo mam siwych :/

  • O tak zgadzam się z tym dezynfekowaniem szczotki to bardzo istotne! 😉

  • Kilka błędów popełniam,ale też nigdy nie przywiązuję do tego dużej wagi.Z włosami nigdy nic mi się nie dzieje,a jest to nawet ciut dziwne,biorąc pod uwagę ich długość .. Zgadzam się,że włosy kręcone lepiej czesać na mokro ..Miłego wieczoru 😉

  • Mam włosy lekko kręcone, ale nie czeszę ich na mokro, wolę robić to na sucho.

  • Bardzo mądre porady. Mam cienką i prostą grzywkę i też muszę się bronić przed jej cieniowaniem. Lubię spać w koczku, rzadziej w warkoczu. Proteiny też nie za bardzo służą moim włosom. Miłej niedzieli! 🙂

  • Bardzo wartościowy wpis, poleciłam go na moim fb 😀 Jako włosomaniaczka unikam takich rzeczy od dawna, znam jednak osoby którym przydały by się Twoje porady 🙂 Kawał dobrej roboty !

  • Ostatnio stałam się włosomaniaczką, dlatego bardzo zaciekawił mnie Twój wpis! Przyznam, że cały czas się uczę nowych rzeczy z nimi związanych 😀

  • Wychodzi na to, że moje włosy są jednak jakieś dziwne. Mam proste włosy, długie i cholernie gęste, aż za bardzo. Wyczytałam kiedyś, tak jak teraz u Ciebie, żebym nie czesala ich na mokro, więc spróbowałam odczekać aż same wyschną i… Jak zaczęłam czesac, to szczotka w nich została – ogólnie na głowie zrobił mi się jeden wielki kołtun 😀 teraz zawsze przeczesuje włosy na mokro grzebieniem o szerokich zabkach 🙂 może i je niszcze, ale inaczej nie rozczesze 🙁

  • Bardzo dobry wpis ja ostatnio staram się zagęścić czuprynę 🙂 moje włosy są w średniej kondycji a twój wpis jest przydatny 🙂

  • Post świetny. Mnóstwo nowych informacji. Aczkolwiek dla mnie to przykra sprawa, bo moja szczotka tangle się zgubiła :(((( I napłynęły smutne wspomnienia..

  • O tak, nie cierpię czapek, po nich moje włosy wyglądają tragicznie.

  • Ja mam jeszcze problem ze znaleieniem dobrego szamponu, no i ciągle szukam odpowiedniego czesidła dla włosów 🙂